Highlights small

Jesteś tutaj

Realizacja dźwięku na festiwalu Męskie Granie 2019

Komunikat o błędzie

  • Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable w konsbud_logo() (linia 107 z /home/konsaud/konsbud_marki/sites/all/modules/konsbud_custom/konsbud_custom.module).
  • Notice: Only variables should be passed by reference w konsbud_logo() (linia 112 z /home/konsaud/konsbud_marki/sites/all/modules/konsbud_custom/konsbud_custom.module).
24-01-2020

   Pomimo całkiem niedawnej premiery systemów miksujących firmy Allen & Heath serii dLive (przełom 2015/2016), urządzenia tej marki na dobre zagościły „na salonach” największych wydarzeń muzycznych, jak również na trasach topowych wykonawców. Stały się ulubionym narzędziem wielu realizatorów, ze względu na niesamowitą wprost skalowalność powierzchni roboczych, począwszy od gabarytów typowo klubowych, gdzie każdy skrawek wolnej przestrzeni ma znaczenie (dLive C1500), do dużych instalacji touringowych (dLive S7000). Wszyscy chwalą je również za nieprzeciętne możliwości konfiguracyjne i doskonałe walory brzmieniowe.

   Siłą rzeczy nie mogło ich również zabraknąć na tegorocznej, ostatniej jubileuszowej edycji Męskiego Grania. Na całej trasie były używane dwa systemy firmy Allen & Heath. Flagowiec - dLive S7000 (jako jedna z konsolet frontowych), oraz jego mniejsza wersja C3500, używana przez Krzysztofa Białobrzewskiego, na co dzień realizatora Krzysztofa Zalewskiego, do streamingu koncertów. Wśród wykonawców tejże edycji znaleźli się m.in. Kasia Nosowska, Krzysztof Zalewski, Tomasz Organek, Igo, Michał „Fox” Król, Marcin Macuk, Bartłomiej Pająk i Piotr Pawlak, Michał „Malina” Maliński i wielu innych.

   Tak duża liczba wykonawców na scenie zawsze wiąże się z pewnymi komplikacjami i jest dużym wyzwaniem dla ekipy produkcyjnej, począwszy od budowy sceny a na realizacji dźwięku, świateł i multimediów kończąc. Systemem nagłośnieniowym podczas tegorocznej trasy zajęła się firma GMB Pro Sound, która zdecydowała się wykorzystać m.in. swój flagowy line array d&b audiotechnik KSL. Nad całością czuwał inżynier systemu - Michał Sikora (GMB). Od strony technicznej dodatkowym utrudnieniem jest coroczny występ Męskie Granie Orkiestra z całą plejadą gości. Na ostatnim koncercie w żywieckim amfiteatrze „pod Grójcem” wystąpiła Orkiestra Orkiestr w składzie: Smolik, Abradab, Brodka, Fisz, Igo, Kortez, Dawid Podsiadło, Lech Janerka, Maciej Maleńczuk, Marek Dyjak, Mela Koteluk, Nosowska, Organek, O.S.T.R., Rogucki i Wojciech Waglewski.

   Topologią połączeń audio zajmował się, jak co roku, Krzysztof Głębocki, realizator związany od wielu lat z zespołem Voo Voo. Zapytałem Krzysztofa o miksery zastosowane na całej trasie.

KG: Na całą trasę przygotowano 3 miksery frontowe, w tym ALLEN & HEATH dLive S7000. Używano też dwóch konsolet monitorowych (m.in. Avid S6L). Każdy koncert był rejestrowany przez wóz radiowy Trójki, a z Żywca dodatkowo robiony był streaming z obu scen (małą scenę wyposażyła zupełnie niezależnie firma AudioSystem z Lublina). Streamingowali: Łukasz Nowacki ramię w ramię z Krzysztofem Białobrzewskim, który do transmisji używał konsolety Allen & Heath dLive C3500.

MM: Wielu wykonawców obecnie koncertuje z własnymi stołami frontowymi oraz coraz częściej z własnymi stołami lub systemami monitorowymi. Na pewno stwarzało to dodatkowe trudności dla całej ekipy technicznej zaangażowanej w projekt.

KG: ...i właśnie dlatego całą konfigurację uzupełniała spora ilość splitterów zarówno analogowych, jak i cyfrowych. Ostatecznie całość udało się zamknąć w 60 kanałach.

MM: Udało się „zgrać” tak dużą liczbę ludzi z różnych firm, aby wszystko zadziałało jak w przysłowiowym szwajcarskim zegarku?

KG: Myślę, że nam się to udało głównie dzięki wielkiemu zaangażowaniu wszystkich odpowiedzialnych za działanie trybików tej maszyny: firmie Woodys dostarczającej i obsługującej backline, inspicjenturze sceny (Janek Taraszkiewicz) – praca pod sekundniki w zegarach wiszących po obu stronach sceny, firmie GMB niezwykle sprawnie i systemowo ogarniającej wszelkie problemy i wymagania artystów, jak i grupie stagehand'sów, bez których zwyczajnie byśmy nie zdążyli. Moja rola polegała na sztywnych ustaleniach dotyczących patch listy, stage planów, zatwierdzeniem stołów i sposobu monitorownia.

MM: Jesteś związany z Męskim Graniem od samego początku, od pierwszej edycji. Czy coś się zmieniło na przestrzeni tych 10 lat?

KG: Obserwując od dekady ten festiwal, mogę powiedzieć, że zmieniło się naprawdę wiele. Poczynając od zastosowania najlepszych systemów dźwiękowych, a kończąc na mikrofonach, które dawniej spotykać można było tylko w studiach nagraniowych i to tych najlepszych. 

MM: Krzysztof, dziękując za tą krótką rozmowę, życzę kolejnych udanych edycji Męskiego Grania w równie doborowym towarzystwie.

Trasa Męskie Granie 2019 odwiedziła: Poznań (13.07), Kraków (20.07), Gdynię (27.07), Wrocław (03.08), Katowice (10.08), Warszawę (17.08) i Żywiec (23.08/24.08). Pomysłodawcą i inicjatorem jest marka Żywiec.

Autor artykułu i wywiadu: Maciej Mularczyk

Zdjęcia: GMB Pro Sound, Krzysztof Białobrzewski